Złoty i GPW już fetują rozstrzygnięcie wyborów w USA. Naprawdę mamy co świętować?
Rynki uczciły z wyprzedzeniem zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich. Zmiana gospodarza Białego Domu na rzecz demokraty, który zdecydowanie przewodzi w sondażach, zagłuszyła na chwilę ogólnoświatową histerię wywołaną przez koronawirusa.
Jarosław Kaczyński rzucił urok na złotego. Nasza waluta mocno traci na wartości
Niemal dokładnie w samo południe, gdy rynek przetrawił już kolejną porcję gorzkich danych z toczonych koronawirusem gospodarek, dolar wystrzelił niczym Falcon 9 z przylądka Canaveral, a złoty runął, jakby zapadła się pod nim ziemia. W poniedziałek mieliśmy wszystko: złe dane gospodarcze, epidemię, a nawet kryzys polityczny…
Krótki tryumf złotego. Wystarczyła dosłownie chwila nieuwagi i dolar poleciał na złamanie karku
Po chwilowym umocnieniu we wtorek kurs dolara spadł nagle do najniższego poziomu od bez mała dwóch lat, osiągając poziom 3,70 zł. Wyglądało to, jakby zielony się zagapił, upadł, a potem poderwał na równe nogi, bo szybko odrobił straty. W każdym razie nerwówka trwa nadal i nie bardzo wiadomo, jak rozwinie się sytuacja.
Złoty zachowuje się, jakby był ze złota. Nasza waluta wśród najsilniejszych na świecie
Złoty wśród najmocniejszych walut? Muszę to dokładnie policzyć, ale biorąc pod uwagę ostatni wielotygodniowy rajd, wszystko na to wskazuje. Jedno jest pewne, dzisiejsza czarna seria danych z całego świata mocno zatrzęsła rynkiem akcji w Europie, a indeksy GPW wiodły prym wśród najgorszych. Tymczasem złoty jak zaczarowany cały czas prze do przodu. Do dolara jest najmocniejszy od lat.