SAVICKI chciał zebrać dla zwierząt 300 tys. zł. Po trzech dniach licznik wybił ponad skalę
Tempo, z jakim wpłaty na zbiórkę SAVICKI wpływają, zaskoczyło wszystkich. Już po trzech dniach zebrano 100 tys. zł na walkę z bezdomnością zwierząt. Widać wyraźnie, że jest realna szansa na osiągnięcie zamierzonego celu.

Marka jubilerska SAVICKI nagłaśnia problem bezdomności zwierząt w Polsce, który rzadko widać na pierwszy rzut oka. Większość z nas doświadcza go dopiero wtedy, gdy znajdujemy psa przy drodze, kota z kartonu pod blokiem czy kolejny miot, dla którego nie ma domów. Schroniska, karma i adopcje są niezbędne, ale działają dopiero wtedy, gdy problem już istnieje.
Akcja charytatywna zamierza zapobiegać przyszłym problemom poprzez finansowanie zabiegów sterylizacji i kastracji psów i kotów. Koncentrując się na działaniach profilaktycznych, pomaga ograniczać liczbę niechcianych miotów i w konsekwencji liczbę zwierząt, które mogą w przyszłości potrzebować pomocy, schronienia czy nowego domu.
Łapki, które pomagają
W ramach projektu do sprzedaży wyszły specjalne bransoletki z łapkami – dwie srebrne łapki, psia i kocia, na czarnym plecionym sznurku, które zostały zaprojektowane jako symbol wsparcia. Limitowana edycja liczy 3 750 sztuk i będzie dostępna do wyczerpania nakładu, a za każdą zakupioną sztukę firma przeznaczy 80 zł na wyznaczoną akcję charytatywną.
Obecnie zbiórka osiągnęła już 35 proc. zamierzonego celu, przy sprzedaży ponad 1300 bransoletek, a każda z nich jest osobną decyzją zaangażowania się w akcje. Organizatorzy podkreślają, że to setki drobnych, indywidualnych wyborów, które w zaledwie kilkadziesiąt godzin zbudowały skalę niemożliwą do osiągnięcia inaczej. A tempo, z jaką wpływały wpłaty, zaskoczyła ich najbardziej.
Nie spodziewaliśmy się takiego tempa. W ciągu trzech dni zebraliśmy już blisko 98 tys. zł, co pokazuje, że ludzie chcą angażować się w konkretne działania, jeśli dostają prosty sposób, żeby to zrobić. Cel 300 tys. zł jest ambitny, ale dziś widzimy, że jego osiągnięcie naprawdę zależy od skali zaangażowania społeczności – mówi Tomasz Osman, prezes i współwłaściciel marki SAVICKI.
Konkrety po zakończeniu
Po zakończeniu sprzedaży SAVICKI poinformuje o liczbie sprzedanych bransoletek oraz łącznej kwocie przekazanej na program Powszechnej Sterylizacji. Kolejne podsumowanie, tym razem już z efektami samych zabiegów, fundacja opublikuje w kolejnym kroku, po zakończeniu wydatkowania środków.
Za realizacją zabiegów stoi Fundacja „Szare, bure i łaciate”, która prowadzi program Powszechnej Sterylizacji. Środki z akcji trafiają na finansowanie zabiegów sterylizacji i kastracji psów oraz kotów, przede wszystkim w przypadkach, w których właściciele lub opiekunowie nie są w stanie pokryć ich kosztów.