Pocket, niewielkie urządzenie nagrywające rozmowy i przekształcające je w notatki oraz listy zadań, pozyskało 11 milionów dolarów od inwestorów. Nie ma ekranu i działa offline. Kosztuje blisko 500 zł i już trafiło do 200 tys. klientów. Teraz Pocket jest dostępny także w Polsce.

Co robi Pocket? Urządzenie zapisuje spotkania, rozmowy telefoniczne i pomysły wypowiedziane na głos, a następnie porządkuje je w podsumowania, notatki, mapy myśli, projekty wiadomości e-mail i listy zadań. Można go używać podczas spotkań na żywo, rozmów telefonicznych, wideokonferencji czy pracy w terenie.
Pocket nie ma ekranu i przykleja się do telefonu
Sprzęt działa offline i zapisuje dźwięk lokalnie, a dopiero po połączeniu z aplikacją synchronizuje nagranie i przekształca je w gotowe materiały. Do rejestrowania rozmów na żywo służą dwa mikrofony, natomiast rozmowy telefoniczne można nagrywać dzięki mikrofonowi kontaktowemu, gdy urządzenie zostanie magnetycznie podłączone do tyłu telefonu (zgodność z MagSafe).

Nagrywanie działa wyłącznie po uruchomieniu przez uzytkownika
Za produktem stoi firma Open Vision Engineering Inc., założona przez Akshaya Narisettiego, obecnego CEO, oraz Gabriela Dymowskiego (Panowie na zdjęciu powyżej)
Wierzymy, że połączenie AI i technologii głosowych stworzy jedną z największych nowych kategorii tej dekady. My dokładamy do tego hardware, pracując nad jednym z najciekawszych wyzwań: technologią, która pozwoli zachować myśli i rozmowy, bez skupiania całej uwagi na obsłudze aplikacji – mówi Dymowski.
Dymowski i Narisetti poznali się w 2024 roku w The Residency. To tzw. hacker house, czyli miejsce, gdzie kreatywni młodzi ludzie spędzają razem czas pracując wspólnie nad swoimi projektami w San Francisco. Prace nad Pocket na pełną skalę ruszyły w 2025 roku.
Jak podaje spółka, sprzedaż rośnie w tempie ponad 50 procent miesięcznie.
W osiem miesięcy spółka sprzedała ponad 200 tys. urządzeń
Firma chwali się, że osiągnęła poziom 100 milionów dolarów rocznych ekstrapolowanych przychodów. To znaczy, że w danym momencie generuje takie miesięczne (lub kwartalne) przychody, które - gdyby utrzymały się na tym poziomie przez cały rok - odpowiadałyby 27 mln dolarów rocznych przychodów. Można więc założyć, że w ostatnim miesiącu firma sprzedała produkty za 8,3 mln dol., bo pomnożone przez 12 miesięcy daje to 100 mln dol.
Urządzenie wyposażone w 64 GB pamięci kosztuje 129 dol. Wśród klientów biznesowych wymieniana jest między innymi firma DoorDash.

Pocket pozyskał 11 mln dol. w rundzie zalążkowej
Przewodził jej fundusz Accel, wraz z Y Combinatorem, Peak XV Partners oraz gronem aniołów biznesu. Są wśród nich Mati Staniszewski, współzałożyciel i CEO ElevenLabs, Guillermo Rauch, założyciel Vercela, oraz Kaz Nejatian, CEO OpenDoor.
Pocket pomaga zdefiniować nową kategorię urządzeń tworzonych od początku z myślą o AI. Zespół połączył wyjątkową wizję produktu z imponującym wykonaniem, budując coś, co ludzie lubią i z czego korzystają każdego dnia. Cieszymy się, że możemy wspierać zespół w dalszym rozwoju, docieraniu do milionów kolejnych użytkowników i współtworzeniu przyszłości urządzeń AI - mówi Cecilia Wang, partnerka w Accel.
Pocket już teraz pracuje nad kolejnymi wersjami urządzenia. Firma poszukuje też specjalistów z zakresu designu, growth i inżynierii, także w Polsce.
Dyżurny spec Bizbloga od startuperii, botów, kryptokasy i wszelakich fanaberii szejków. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Autor dwóch książek „Bitcoin. Złoto XXI wieku” i „Polski e-sport”. Publikował w „Pulsie Biznesu” i „Gazecie Wyborczej”, w „CD-Action”, „Newsweeku”, „Gościu Niedzielnym” i „Wprost”. Współtworzył Sondę 2. Uczestnik Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu i Tok FM. Teraz krąży gdzieś między Rijadem a Abu Zabi.