REKLAMA

Nowość od Blika rozkocha w sobie Polaków? Jest na to duża szansa

Płacisz za zakupy Blikiem albo kartą, a po czasie część wydanej kwoty wraca do ciebie jako zakupowa premia. Nie przy kasie, nie od razu i nie zawsze automatycznie, ale po aktywowaniu konkretnej oferty w aplikacji bankowej. Tak w największym skrócie ma działać wielobankowa platforma cashbackowa rozwijana przez goodie i Polski Standard Płatności, operatora Blika.

Zapłać Blikiem, oddaj później
REKLAMA

ING Bank Śląski i Bank Millennium podpisały listy intencyjne w sprawie przystąpienia do programu. Dla klientów może to oznaczać wygodniejszy dostęp do promocji bez instalowania dodatkowych aplikacji. Ale jest też druga strona: zanim damy się skusić obietnicy zwrotu, warto sprawdzić regulamin, limity i warunki naliczenia premii.

Cashback brzmi prosto, ale nie jest zwykłym rabatem. Klient najpierw płaci pełną cenę za zakupy, a dopiero później, po spełnieniu warunków promocji, część wydanej kwoty wraca do niego w formie bonusu. To ważne rozróżnienie, bo taka premia może być realną oszczędnością, ale może też działać jak zachęta do kupowania rzeczy, których wcale nie planowaliśmy.

REKLAMA

Zakupowa premia ma wejść do aplikacji banku

Nowa platforma ma działać bezpośrednio w aplikacjach mobilnych banków. Klient nie będzie musiał korzystać z dodatkowych aplikacji ani osobnych serwisów. Oferty cashbackowe mają być dostępne tam, gdzie wielu użytkowników i tak zagląda każdego dnia, czyli w bankowości mobilnej.

goodie i Polski Standard Płatności zapowiadają stworzenie pierwszej w Polsce wielobankowej platformy cashbackowej. W praktyce chodzi o wspólny standard, który banki będą mogły wdrażać we własnych aplikacjach. Mechanizm korzystania z usługi ma być podobny w różnych instytucjach, choć same aplikacje nadal pozostaną bankowe.

Więcej artykułów o Bliku

REKLAMA

Za rozwój technologiczny platformy, analitykę, mechanizmy cashbackowe i współpracę z partnerami handlowymi odpowiada goodie. Blik ma stworzyć warunki do upowszechnienia nowego rozwiązania wśród banków oraz rozwoju wspólnego standardu umożliwiającego integrację usługi z aplikacjami wielu instytucji finansowych.

Dla klientów może to oznaczać większą bazę ofert i mniej technicznego zamieszania. Dla banków – kolejny sposób na przywiązanie użytkowników do aplikacji. Dla sklepów – dodatkowy kanał sprzedaży i promocji.

REKLAMA

Chcemy dalej rozwijać ekosystem dodatkowych usług dla naszych klientów. Dołączenie do wielobankowej platformy cashbackowej to dla nas ważny krok w tym kierunku. Dzięki współpracy w ramach wspólnego standardu możemy zaoferować większą liczbę atrakcyjnych ofert, jednocześnie zachowując prostotę i wygodę korzystania z nich w aplikacji bankowej – zaznacza Hugo Resende, członek zarządu Banku Millennium.

Bank Millennium jest w tym projekcie w szczególnej sytuacji, bo jego klienci już dziś korzystają z usługi „Zwroty za Zakupy” rozwijanej we współpracy z goodie. Podpisanie listu intencyjnego oznacza więc kolejny etap rozwoju tej usługi i przejście do wspólnego standardu tworzonego przez goodie i Blika. ING Bank Śląski dopiero planuje udostępnienie klientom usługi cashback w tym modelu.

REKLAMA

To nie rabat przy kasie. To bonus po spełnieniu warunków

Najważniejsza zasada dla klienta jest prosta: cashback nie powinien przesłaniać ceny. Zwrot części wydatków może wyglądać atrakcyjnie, ale sam w sobie nie oznacza jeszcze, że oferta jest najtańsza na rynku.

REKLAMA

Jeżeli ten sam produkt kosztuje mniej w innym sklepie, premia cashbackowa może nie wystarczyć, żeby zakup faktycznie był opłacalny. Jeżeli klient kupuje coś tylko dlatego, że zobaczył obietnicę zwrotu, trudno mówić o oszczędzaniu. Wtedy cashback staje się nagrodą za dodatkowy wydatek.

Dlatego przy takich ofertach warto pilnować kilku rzeczy. Najpierw trzeba sprawdzić cenę produktu, potem warunki promocji, a dopiero na końcu wysokość premii. Klient powinien wiedzieć, czy oferta obejmuje cały asortyment, czy tylko wybrane kategorie, czy obowiązuje minimalna wartość zakupów, czy zwrot ma limit i kiedy pieniądze faktycznie pojawią się do dyspozycji.

To szczególnie ważne, bo promocje w aplikacji bankowej mogą wydawać się bardziej wiarygodne niż zwykła reklama sklepu. Bank kojarzy się z bezpieczeństwem, kontem i codziennymi finansami. Ale nawet jeśli oferta pojawia się w bankowości mobilnej, nadal pozostaje promocją handlową z konkretnymi warunkami.

REKLAMA

Dołączenie do wielobankowej platformy cashbackowej jest dla nas niezwykle ważne. Ten projekt idealnie wpisuje się w nasze podejście. Chcemy wyznaczać rynkowe trendy i dostarczać klientom dopasowane do ich zachowań rozwiązania. Tak, aby bankowanie było nowoczesne, bezpieczne i proste – przekonuje Marcin Giżycki, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego.

W tym cytacie ważne jest słowo „dopasowane”. Z punktu widzenia klienta dopasowana oferta może być wygodna, bo łatwiej znaleźć promocję na zakupy, które i tak planowaliśmy. Jednocześnie konsumenci powinni pamiętać, że personalizacja zwykle opiera się na danych, zgodach marketingowych i analizie zachowań. Premia za zakupy może być atrakcyjna, ale informacje o zwyczajach zakupowych również mają wartość.

Cashback może pomóc oszczędzać, ale może też nakręcać zakupy

Wielobankowy cashback może być dobrą usługą, jeśli będzie prosty, przejrzysty i łatwy do kontrolowania. Najlepszy scenariusz dla klientów to taki, w którym w aplikacji jasno widać, co trzeba zrobić, ile można dostać, do kiedy trwa promocja, kiedy premia zostanie naliczona i jak trafi na konto.

Najgorszy scenariusz? Kolejna warstwa promocji, powiadomień i „okazji”, które bardziej nakręcają zakupy, niż pomagają rozsądnie zarządzać domowym budżetem. Zwłaszcza że bankowa aplikacja jest dziś jednym z najważniejszych narzędzi codziennego życia finansowego. Jeżeli zacznie podsuwać oferty zakupowe, klient powinien zachować taką samą ostrożność jak przy każdej innej promocji.

To kolejny przykład pokazujący, że współpraca pomiędzy instytucjami, które na co dzień konkurują ze sobą na rynku, może przekładać się na bardzo konkretne korzyści dla klientów. W tym przypadku są to realne oszczędności i dodatkowe środki trafiające na ich rachunki w postaci cashbacku – ocenia Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności.

REKLAMA

Na razie ING Bank Śląski i Bank Millennium podpisały listy intencyjne. To ważny krok w budowie platformy, ale jeszcze nie oznacza, że wszyscy klienci obu banków natychmiast zobaczą nową usługę w swoich aplikacjach. Szczegóły będą zależeć od wdrożenia, regulaminów i konkretnych ofert partnerów handlowych.

Konsumenci powinni potraktować cashback jako dodatek do zakupów, które i tak miały zostać zrobione. Nie jak powód, by wydawać więcej. Jeśli klient najpierw sprawdzi cenę, warunki promocji i szczerze sobie odpowie, czy rzeczywiście potrzebuje dokonać zakupu, dzięki cashbackowi odzyska część pieniędzy. Jeśli zrobi odwrotnie, bankowa premia zamieni się w elegancko opakowaną zachętę do większych wydatków.

REKLAMA
Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA