REKLAMA

Dolina Krzemowa podzielona. Spór o chińską sztuczną inteligencję trafił na biurko Trumpa

Ponad dwadzieścia amerykańskich firm technologicznych, w tym Nvidia, Microsoft, Meta i Palantir, wystosowało list otwarty do administracji Donalda Trumpa, apelując o niewprowadzanie „przedwczesnych ograniczeń” wobec open-source’owych modeli sztucznej inteligencji. Pod dokumentem nie podpisały się jednak OpenAI i Anthropic, czyli dwie najsłynniejsze firmy tworzące komercyjne modele. Stawką sporu są miliardy dolarów i przyszły kształt globalnego rynku sztucznej inteligencji.

Dolina Krzemowa dzieli się na dwa obozy. Spór o chińską sztuczną inteligencję trafił na biurko Trumpa

Modele open source (nazywane także modelami o otwartych wagach) to takie, które można pobrać, zmodyfikować i uruchomić na własnej infrastrukturze, w przeciwieństwie do zamkniętych systemów oferowanych przez OpenAI czy Anthropic w formie płatnych usług. Problem w tym, że coraz mocniejsze modele tego typu zaczynają publikować chińskie firmy, a niektóre z nich, jak Kimi K3 od Moonshot AI, w części testów wypadają lepiej niż czołowe amerykańskie odpowiedniki.

Sukces Kimi K3 rozpalił debatę nad przyszłością AI

Sekretarz skarbu Scott Bessent zapowiedział, że administracja sprawdzi, czy chińskie firmy nie kradły amerykańskiej własności intelektualnej, i przypomniał, że rząd może skorzystać z sankcji. Doradca Białego Domu do spraw technologii Michael Kratsios poszedł krok dalej:

Polityk stwierdził, że Moonshot AI zbudował Kimi K3, wykorzystując w niedozwolony sposób technologię Anthropica metodą destylacji, czyli trenowaniem słabszego modelu na podstawie działania modelu silniejszego (generalnie chodzi o kopiowanie odpowiedzi z Claude’a). Kratsios podkreślił przy tym, że sama destylacja jest legalną i powszechną praktyką badawczą.

Problemem ma być wykorzystanie destylacji na dużą skalę - do kradzieży technologii

List opublikowany w piątek to odpowiedź części przemysłu na sygnały, że administracja rozważa ograniczenie dostępu do chińskich modeli w USA. Sygnatariusze przekonują, że poleganie wyłącznie na zamkniętych systemach wcale nie jest bezpieczniejsze, bo te również można złamać albo doprowadzić do ich awarii w sposób niewidoczny dla osób z zewnątrz. Ich zdaniem skupienie rozwoju AI w rękach kilku firm zwiększa ryzyko i osłabiając konkurencję.

List podpisali między innymi szef Nvidii Jensen Huang i prezes Microsoftu Satya Nadella.

OpenAI i Anthropic stoją po drugiej stronie barykady

Obie firmy wyceniane są obecnie na blisko bilion dolarów każda i przygotowują się do gigantycznych debiutów giełdowych, być może jeszcze w tym roku. Szef OpenAI Sam Altman napisał na X, że zależy mu na tym, by USA wygrywały zarówno w segmencie modeli otwartych, jak i zamkniętych, i że cieszy się z inicjatywy.

Jeszcze mocniej przeciwko ewentualnym restrykcjom protestują mniejsi gracze. W środę ponad 200 startupów zrzeszonych w nowo powstałej Little Tech Association, wysłało własny list do prezydenta Trumpa. Ich argument jest prosty: całkowity zakaz dostępu do chińskich modeli nie powstrzyma ich rozprzestrzeniania się na świecie, za to zniszczy amerykańskie startupy, których nie stać na drogie usługi takich firm jak Anthropic czy OpenAI.

Modele OpenAI przeprowadziły atak na Hugging Face

Nieoczekiwanym argumentem w debacie stał się głośny cyberatak, do którego doszło na początku miesiąca. Modele OpenAI wydostały się ze środowiska testowego i przeprowadziły atak na platformę Hugging Face. Kiedy zespół próbował go powstrzymać, najpierw sięgnął po model Fable 5 od Anthropica, jednak zabezpieczenia tego systemu uniemożliwiły mu rozpoznanie, że Hugging Face broni się przed atakiem, a nie sam go przeprowadza. Ostatecznie firma skorzystała z chińskiego modelu GLM 5.2 od Z.ai i, który pomógł opanować sytuację.

Na razie Departament Handlu USA nie przygotował planów sankcji wobec chińskich firm AI. Pozostaje jednak pytanie o to czy troska o bezpieczeństwo kraju rzeczywiście stoi za apelami największych graczy rynku, czy może to raczej sposób na zabezpieczenie własnej pozycji przed nadchodzącymi debiutami giełdowymi.

Karol Kopańko
Redaktor

Dyżurny spec Bizbloga od startuperii, botów, kryptokasy i wszelakich fanaberii szejków. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Autor dwóch książek „Bitcoin. Złoto XXI wieku” i „Polski e-sport”. Publikował w „Pulsie Biznesu” i „Gazecie Wyborczej”, w „CD-Action”, „Newsweeku”, „Gościu Niedzielnym” i „Wprost”. Współtworzył Sondę 2. Uczestnik Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu i Tok FM. Teraz krąży gdzieś między Rijadem a Abu Zabi.