Firmus to operator centrów danych, którego wspiera Nvidia. Debiut firmy na giełdzie miał przejść do historii, jako drugie, największe IPO w Australii. Niestety nie dojdzie do niego, a firma poszuka pieniędzy na rynku prywatnym. Czy apetyt na wszystko związane z AI powoli mija?

Firmus chciał sprzedawać akcje po 11 dolarów australijskich. Przy takiej cenie wartość spółki sięgnęłaby około 30,6 mld dolarów, czyli niemal trzykrotnie więcej niż w sierpniu, kiedy po rundzie finansowania wyceniano ją na 10,5 mld. Jeśli doliczyć dług szacowany na 30 mld dolarów, wartość przedsiębiorstwa wyniosłaby 60 mld.
Firmus zdołał osiągnąć to wszystko w zaledwie 7 lat
A czym konkretnie zajmuje się spółka? Firmus projektuje i prowadzi fabryki AI. Współpracuje z dostawcami mocy (jak np. z Metą), zasilania czy chłodzenia. Wśród jej udziałowców są Nvidia, fundusze Coatue i Blackstone.
Prospekt firmy zakładał, że w ciągu pięciu lat spółka będzie zarabiać 5 mld dolarów rocznie, ale wszystko zaczęło się sypać na ostatniej prostej. CDC (lokalny partner) wycofał się z planów budowy fabryk, a inwestorzy dowiedzieli się, że dotychczasowi udziałowcy mogliby sprzedawać swoje papiery już pierwszego dnia na giełdzie, co mogło mocno obciążyć kurs na starcie.
Firmus rozważał obniżkę ceny, ale ostatecznie wybrał inną drogę i pieniędzy będzie szukać na rynkach prywatnych. Co ciekawy, firma rozważa też wejście na giełdę za granicą. Celem pozostaje Nasdaq, ale dopiero po zamknięciu kolejnej rundy prywatnej.
Inwestorzy uważniej sprawdzają, czy wydatki na infrastrukturę przełożą się na zyski
SpaceX-owi udało się pozyskać z rynku miliardy, Nvidia udziela finansowania swoim partnerom, a Anthropic podobno chce w swojej ofercie publicznej zebrać nawet 100 mld dolarów. Jednocześnie w czwartek indeks amerykańskich spółek półprzewodnikowych, który od początku roku urósł o ponad 80 proc., stracił 3,4 proc. Pokazuje to, że nawet największe marki będą się musiały niedługo zmierzyć z niewygodnymi pytaniami inwestorów.
Dyżurny spec Bizbloga od startuperii, botów, kryptokasy i wszelakich fanaberii szejków. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Autor dwóch książek „Bitcoin. Złoto XXI wieku” i „Polski e-sport”. Publikował w „Pulsie Biznesu” i „Gazecie Wyborczej”, w „CD-Action”, „Newsweeku”, „Gościu Niedzielnym” i „Wprost”. Współtworzył Sondę 2. Uczestnik Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu i Tok FM. Teraz krąży gdzieś między Rijadem a Abu Zabi.