Jeszcze znicze nie kupione, a już wjeżdżają mikołaje. Ten trend zniszczy święta?
Coraz bliżej święta, ale te ku pamięci zmarłych. Tymczasem wiele sieci handlowych już od kilku tygodni oferuje asortyment związany ze świętami Bożego Narodzenia. W ten sposób obok pierników i kalendarzy adwentowych leżą znicze i ozdoby na Halloweeen.
Polacy szaleją w te święta na zakupach. I sami przyznają: to nasz łabędzi śpiew
Wielu internautów pokpiwa sobie, że wszyscy mówią o kryzysie, ale gdy wchodzi się do galerii handlowej, to pogarszającej się kondycji finansowej Polaków jakoś nie widać. Sklepy są pełne klientów, a kurierzy ledwo wyrabiają się z dowożeniem paczek. Jak to możliwe? Ano tak, że w te święta konsumenci bardzo chętnie się zadłużają. Do tego stopnia, że część z nich przyznaje, że w Nowy Rok wejdzie z rekordowymi długami.
Brakuje kasjerów, a Polacy zostawili świąteczne zakupy na ostatnią chwilę. Wiecie, co to oznacza?
Związkowcy są przerażeni. Według szacunków handlowej sekcji Solidarności sieci handlowe zwolniły masę pracowników zatrudnionych w sklepach. Tymczasem z sondaży wynika, że Polacy nie spieszą się z zakupami na święta i zdecydowana większość z nich wybierze się do sklepów za pięć dwunasta. Na uniknięcie potężnych kolejek jest już za późno dlatego szefowie Solidarności apelują o… wyrozumiałość.
Polacy robią beztrosko zakupy w galerii. Nie mają pojęcia, jakie dramaty rozgrywają się za kulisami
Przed świętami Bożego Narodzenia w centrach handlowych wrze jak w ulu. Nie jest to jednak typowy dla okresu kupowania prezentów pod choinkę rozgardiasz. Najemcy lokali czują się postawieni przez właścicieli galerii pod ścianą, bo ich czynsze rosną w astronomicznym tempie.
Szykujcie się na twardy lockdown. Zaraz po hucznym sylwestrze z TVP rząd zamknie wszystko jak leci
Pobawili się? To z powrotem do domów. PiS kombinuje jak może, by Polacy jak najmniej dotkliwie odczuwali covidowe restrykcje, ale im bardziej lekceważy nadciągającą fale zakażeń omikronem, tym bardziej będzie musiał potem dokręcać śrubę. Zachód Europy dmucha tymczasem na zimne, zwołuje sztaby kryzysowe, a niektóre państwa nie wykluczają ponownego zamknięcia obywateli w mieszkaniach. Fot. KPRM.