Koniec zapaści? Pojawia się coraz więcej ofert, znów dał znać o sobie rynek pracownika
Wyniki najnowszych badań Grant Thornton i firmy Element napawają optymizmem. Wychodzi na to, że rynek pracy nad Wisłą powoli wstaje z kolan po tym, jak pandemia drastycznie sprowadziła go na deski.
Sądzę, że na tę zmianę w prawie czekają miliony Polaków. Odtajnienie zarobków to koniec robienia z pracownika frajera
Pracodawca miałby obowiązek pisać w ogłoszeniu o pracę, ile zamierza za tę pracę zapłacić. Czy to nie powinno być oczywistością? Nie jest. Projekt czeka w Sejmie. A lojalni pracownicy czekają na argumenty w walce o dawno niewidzianą podwyżkę. Pracodawcy, boicie się już?
Najatrakcyjniejsza oferta pracy? Pięć tysi, fura, komóra, karnet na siłownię i pakiet medyczny
Polski rynek pracy między 2015 a 2019 rokiem przeszedł nieprawdopodobną metamorfozę, wynika z badania Grant Thornton. Szorująca pod dnie stopa bezrobocia spowodowała, że pracodawcy są teraz w głębokiej defensywie.
Kandydatka zapytała o szczegóły oferty pracy. „Widać, że była pani tylko na rekrutacji do budy z kebabem” - usłyszała w odpowiedzi
Za każdym razem, gdy słyszę narzekania pracodawców na brak chętnych do pracy, mam ochotę powiedzieć: wolny rynek działa w dwie strony. Słabi pracownicy nie mają pracy, albo pracują za kiepskie pieniądze (to oczywiście generalizacja, bo niektóre branże są po prostu słabo opłacane niezależnie od umiejętności), ci lepsi dostają sensowne warunki.
Projekt o jawności płac umrze wraz z końcem kadencji Sejmu. Pytamy jego twórcę, co dalej
Projekt, który zakłada, że pracodawca pod groźbą kar będzie musiał umieszczać w ogłoszeniach o pracę wysokość proponowanej pensji najprawdopodobniej trafi do kosza. Przepisy nie pozwalają bowiem na kontunuowanie prac w kolejnej kadencji Sejmu.